Wrócą dobry humor i ochota, by nie tylko pracować, ale też po prostu żyć trochę przyjemniej. Sprawy ułożą się po Twojej myśli. Choć Słońce do spółki z Uranem zechce wytrącić cię z równowagi i stworzyć kilka niespodziewanych sytuacji, to dzięki Wenus wiele spraw się uprości, a humor polepszy. Po 13 czerwca jednak Wenus przestanie cię aż tak rozpieszczać i od tego momentu zdobywanie sympatii otoczenia może wymagać więcej wysiłku. Mars w trygonie da ci energię do porządków i nadrabiania zaległości.
Partner może cię, Panno, drażnić swoją obecnością, tonem głosu albo tym, że chrapie. Szczególnie mocno mogą to odczuć urodzeni na początku znaku. Ale zanim dojdziesz do wniosku, że to on lub ona jest źródłem całego zła tego świata, zadaj sobie uczciwe pytanie: a może to ty jesteś teraz trochę przewrażliwiona? Awantura niczego tu nie poprawi, za to wspólnie spędzony czas już owszem. Aktywny poranek, dobre śniadanie, spacer, rowery, potem jakieś miłe popołudnie, a wieczorem trochę romantyzmu. Zaś po solidnej dawce czułości i pieszczot większość drobiazgów przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Samotne Panny zaczną marzyć o wielkiej miłości i ruszą na jej poszukiwanie. Największe szanse mają te z trzeciej dekady. Wenus w koniunkcji z Jowiszem (7-11 czerwca) bardzo ci sprzyja. To dobry moment, by powiedzieć sobie coś ważnego i zrobić krok ku wspólnej przyszłości. Zaręczyny, ślub, wspólne mieszkanie? Jak najbardziej.
Chcesz przeczytać cały horoskop?
Dołącz do Magicznej Subskrypcji już teraz:
W świecie, który nieustannie nas bombarduje bodźcami, medytacja często ląduje w tej samej szufladzie co noworoczne postanowienia o diecie: wiemy, że jest zdrowa, ale jakoś nie możemy się za nią zabrać. Agnieszka Passendorfer w swojej najnowszej książce „Medytacja. Odkryj swój sposób na uspokojenie umysłu i ciała” zdejmuje tę praktykę z piedestału i kładzie nam ją prosto na talerzu. I robi to w sposób, któremu trudno się oprzeć.