Poczujesz, że świat znowu kręci się wokół ciebie. Będziesz błyszczeć w rozmowie, flirtować, przyciągać spojrzenia. To cię uszczęśliwi. Słońce i Merkury w Strzelcu namawiają do spotkań i wyjazdów. Dzięki trygonowi Marsa, do 14 grudnia, wykorzystasz swą energię w twórczy i konstruktywny sposób. Wenus w trygonie szykuje dla ciebie wiele towarzyskich i miłosnych atrakcji.
Sekstyl Wenus z Plutonem (1-4 grudnia) obudzi uśpione namiętności. Może zdarzyć się, że rumieńców nabierze relacja, którą do tej pory traktowałeś, Lwie, jako przyjaźń. A jeśli jesteś w związku, przeżyjecie coś, co zbliży was bardziej niż wspólnie spędzona noc. Dla samotnych Lwów to czas intensywnych zauroczeń. Zwłaszcza około 5 grudnia, kiedy pełnia w Bliźniętach rozkręci życie towarzyskie. Możesz zabłysnąć wśród ludzi i nawiązać nową znajomość. Niejedną! Jeśli jesteś Lwem z pierwszej dekady, ktoś może podziwiać cię z ukrycia. Nie ujawni się, ale będą znaki. Serduszko pod każdym twoim zdjęciem, miły komentarz… A w czasie opozycji Merkurego z Uranem (9-11 grudnia) usłyszysz zaskakujące wyznanie. Pod wpływem nowiu w Strzelcu (19-21 grudnia) zapragniesz dać komuś drugą szansę albo odnowić kontakt ze swoim eks. To może być krok w dobrym kierunku albo totalna pomyłka. Los zdecyduje.
Chcesz przeczytać cały horoskop?
Dołącz do Magicznej Subskrypcji już teraz:
Sejm odebrał mu już immunitet, więc wszystko jest możliwe. Tyle że najpierw musiałby wrócić z Budapesztu, gdzie schronił się pod skrzydłami swojego idola Victora Orbána (Bliźnięta). A na to się nie zanosi, bo węgierski gulasz smakuje mu bardziej niż polski żurek.