Zarażanie emocjami czy aura?
Bywa, że wystarczy kilka minut rozmowy, a ty nagle czujesz ciężar w ciele, rozdrażnienie albo dziwny smutek. Innym razem po spotkaniu z konkretną osobą wraca spokój, motywacja i poczucie, że wszystko będzie dobrze.
Psychologia mówi o zarażaniu emocjami, a neurobiologia przygląda się temu, jak nastroje i stany psychiczne przechodzą z człowieka na człowieka. Niektórzy nazywają to aurą. Naukowcy – emocjonalną synchronizacją.