Byk
Kiedy ty z cichym „przepraszam” szukasz swojego siedzenia, Byk zdążył już zrzucić buty i położyć na nim nogi. Dlaczego? Bo mu tak wygodnie. Gdziekolwiek się pojawi, natychmiast bierze to miejsce w absolutne posiadanie. Żaden parawan nie jest tak obszerny jak infrastruktura, którą Byk stawia dookoła swojego grajdołka. W końcu musi zmieścić się tu przenośna lodówka, trzy rodzaje przekąsek, własna poduszka i leżak.
Gdy wchodzi do hotelu, rozpakowuje się, jakby wprowadzał się na dekadę, a na stołówce wyżera wszystkie przekąski. W końcu jest na all inclusive, co dla Byka znaczy: all for me.