Kiedy 24-letnia Lena powiedziała matce...
...że nie przyjmie dobrze płatnej pracy w korporacji, w domu wybuchła awantura. Rekrutacja trwała trzy miesiące, pensja była świetna, a rodzice od tygodni powtarzali znajomym, że córka wreszcie będzie miała normalną przyszłość. Tymczasem Lena dzień przed podpisaniem umowy wycofała się bez słowa wyjaśnienia.
– Bo Saturn wszedł mi właśnie w dziesiąty dom i czuję, że to nie jest moja droga – powiedziała spokojnie. Matka spojrzała na nią, jakby córka właśnie oznajmiła, że wstępuje do klasztoru. Kilka dni później Lena siedziała już w kawiarni z przyjaciółmi. Rozmawiali o retrogradacji Merkurego, analizowali swoje kosmogramy i śmiali się, że Skorpionów lepiej teraz nie prowokować.
Dla nich to nie była dziwna fanaberia. Astrologia stała się naturalnym językiem opowiadania o emocjach, relacjach i życiowych decyzjach.