Chatbot wróży z fusów
W internecie można znaleźć mnóstwo stron z przepowiedniami przyszłości. Tylko część z nich prowadzą ludzie, coraz więcej chatboty, czyli sztuczna inteligencja (AI), z którą można nawiązać rozmowę. Efekty bywają wprost zdumiewające, czasem wręcz szokujące. W greckiej telewizji śniadaniowej wystąpił niedawno mężczyzna, który opowiedział ponurą historię.
Jego żona, wielka miłośniczka ezoteryki i nowinek technologicznych, postanowiła wykorzystać chatboty do tasseomancji, znanej już w XVII wieku i popularnej do dziś metody wróżenia z fusów po kawie. Pewnego dnia przygotowała mężowi kawę, mówiąc, że chciałaby sfotografować fusy z jego filiżanki, by później zapytać sztuczną inteligencję, co z nich wynika. Zgodził się. Wrzuciła zdjęcia do internetu, a czat odpowiedział, że mąż fantazjuje o seksie z młodą kobietą i jest skłonny nawiązać z nią romans.
Mężczyzna szczerze się roześmiał. Byli małżeństwem od 12 lat, mieli dwoje dzieci. Pożegnał się z żoną i pojechał do pracy. Ale zaintrygowana kobieta zrobiła zdjęcie fusów ze swojej filiżanki i ponownie poprosiła chatbota o opinię. Udzielił jej bardziej szczegółowej odpowiedzi – mąż nie tylko marzy o romansie, ale już go nawet nawiązał. Kochanka ma imię rozpoczynające się na literę „E” i zamierza rozbić jej rodzinę.
Gdy nieszczęśnik wrócił z pracy, małżonka kazała mu się wyprowadzić z domu. Oznajmiła dzieciom, że rodzice się rozwodzą. Mężczyzna uznał, że to żart lub chwilowe zaćmienie umysłu jego żony. Ale kilka dni później odebrał telefon od prawnika o wszczęciu postępowania rozwodowego. Odpowiedział, że to bzdura i nawet nie zamierza podejmować tematu. Trzy dni później otrzymał oficjalny pozew rozwodowy.
Zdesperowany wynajął adwokata, a ten stara się przekonać sąd, że sugestie sztucznej inteligencji nie mają mocy prawnej, gdyż winę trzeba udowodnić, a nie wywróżyć z fusów. Wyrok jeszcze nie zapadł. Jednak wszystko wskazuje na to, że małżeństwa nie da się już uratować.
A co na to doświadczeni tasseomanci? Dziennikarze internetowego serwisu „Greek City Times” zwrócili się do nich z prośbą o fachowy komentarz. I dowiedzieli się, że do postawienia wiarygodnej przepowiedni nie wystarczy analiza samych fusów. Trzeba także przyjrzeć się filiżance i talerzykowi. A przede wszystkim nawiązać osobisty kontakt z klientem, by poczuć jego emocje i energię przepływającą między nim a wróżbitą.