Całe życie się męczysz, tańcując na wysokich obcasach? Z trudem wbijasz stopy w wąskie, spiczaste buciki (bo modne!), aby potem nie móc w nich zrobić nawet kroku? Może to nie są pantofle dopasowane do twojej stópki? Są bowiem trzy rodzaje stóp. Warto je znać, żeby wiedzieć, jakie buty powinno się nosić, by stopom było najwygodniej! Zdejmij skarpetkę i zerknij na to, czym obdarzyła cię Matka Natura.
• Typ egipski – paluch jest zdecydowanie najdłuższym palcem, co sprzyja powstawaniu halluksów. Nie noś obuwia w szpic, będzie ci w nim niewygodnie i możesz przyspieszyć pojawienie się schorzenia. O wiele lepsze będą dla ciebie modele z czubkiem łagodnie zaokrąglonym.
• Typ rzymski – paluch i drugi (a czasem także trzeci) palec są równe, stopa przez to wygląda na kwadratową. Ale dzięki takiej budowie najlepiej radzi sobie z przeciążeniami powstającymi podczas chodzenia na obcasach! Nawet tych baaaardzo wysokich! Unikaj jedynie butów w szpic.
• Typ grecki – najdłuższy jest palec drugi lub trzeci, to na nim ląduje cały twój ciężar, więc tu też najczęściej pojawiają się odciski. Wskazane są dla ciebie buty w szpic, unikaj za to zaokrąglonych balerinek – mogą powodować, że najdłuższy palec będzie się podwijał – oraz butów na obcasie – budowa twojej stopy sprzyja częstym skręceniom kostki.
Domowy piling przedtaneczny
Weź: łyżkę cukru, dwie łyżki gęstego miodu, łyżeczkę sproszkowanego cynamonu.
Wymieszaj cukier z cynamonem, dodaj miód. Nałóż na stopy, najlepiej, jak będą wymoczone w kąpieli, ale nie jest to niezbędne. Masuj stopy przez kilka minut, szczególną uwagę poświęcając piętom, gdzie skóra jest najgrubsza, ale i miejscu dokładnie na środku podeszwy. Tu znajduje się punkt akupresurowy nerek. Masując go, zapobiegniesz obrzękom stóp po tańcach!
PM
fot.shutterstock.com
Dieta keratynowa: Co jeść, aby skóra przestała się starzeć, a paznokcie stały się twarde
Nie tylko kolagen i elastyna – to przede wszystkim keratyna jest podstawą zdrowia i młodości, bo je buduje. Jak ją dostarczyć tam, gdzie jej potrzeba? Najlepiej ją zjeść! Nie ma co ściemniać – żaden cudowny kosmetyk stosowany zewnętrznie nie zrobi tyle dobrego dla starzejącego się organizmu jak to, co dostarczamy mu przez… żołądek. Dotyczy to też naszej skóry i wyglądu.
Czytaj dalej >