Jeszcze dwa lata temu Péter Magyar (Ryby) był modnie ubranym prawnikiem, urzędnikiem ustawionym rodzinnie i politycznie, beneficjentem systemu. Dziś jest bohaterem, zwycięzcą, twarzą wielkiego przewrotu na Węgrzech. Jego partia TISZA rozbiła w pył Fidesz Viktora Orbána (Bliźnięta) po 16 latach nieprzerwanej dominacji. Przy rekordowej frekwencji wyborcy dali mu silny mandat zaufania, wierząc, że położy kres autorytaryzmowi, korupcji i biedzie.
Kim właściwie jest Magyar?
Budapeszteńczyk, prawnik z prawniczej rodziny (jakże by inaczej przy koniunkcji Jowisza z Saturnem w Wadze?). Przez dekady związany z obozem Fideszu, a prywatnie były mąż Judit Vargi (Panna), ministry sprawiedliwości w rządzie Orbána. Gdy ona pięła się po szczeblach władzy, on działał w państwowych strukturach i korzystał z jej pozycji.
To dzięki Wenus - silnej w Rybach - która daje mu nie tylko moc „uwodzenia” wyborców, ale także szczęście dzięki kobietom. Nie był więc żadnym romantycznym buntownikiem z ludu, tylko człowiekiem, który znał przegniły mechanizm władzy od środka, znał tajemnice, wiedział, kto, komu, gdzie i z kim. A nawet miał to na taśmach, nagrał bowiem… własną żonę, gdy ta opowiadała o aferach korupcyjnych i o tym, jak z akt sądowych znikają niewygodne dla partii nazwiska.
Ale siedział cicho aż do 2024r., kiedy tranzytujący Neptun złączył się z jego Słońcem. To dało mu poczucie ideologicznej misji. Upublicznieniem nagrań odpalił wówczas bombę, odciął się od Fideszu, oskarżając rządzących o korupcję, związki z Moskwą i chronienie swoich. Potem przejął niewielką opozycyjną partię TISZĘ, rozkręcił ją w imponującym tempie i nagle stał się dla rozczarowanych Węgrów realną nadzieją na zmianę.