Żyje szybko, na wysokich obrotach i często nie starcza mu czasu na gotowanie. Raczej nie ma też cierpliwości, by specjalnie delektować się i rozwodzić nad smakowymi nutami. A także, by długo czekać na obiad.
Jeśli Baran jest głodny, to musi się najeść teraz, zaraz! Tym, co ma pod ręką. Uwielbia bary samoobsługowe i restauracje, w których menu nie jest zbyt skomplikowane. Wybiera „pewniaki” - sprawdzone, smaczne dania w rozsądnej cenie.
Lubi wiedzieć, że np. do tej knajpy wpada się na pierogi, w innej dają najlepszy gulasz, w trzeciej kucharz zna się na schabowym. Ale nie robi tragedii, jeśli musi łyknąć w biegu kebaba na mieście.
Wyznaje zasadę, że każdy, kto potrafi czytać, umie gotować. Jeśli więc spodziewa się gości, sięga do internetu i robi coś według znalezionego tam przepisu. Chętnie przygotowuje mięso, np. na grillu albo pieczone.
Wiecznie odchudzające się dziewczyny spod tego znaku często połykają sałatki zamiast obiadu. Ale męskie Barany zwykle lubią sobie dogadzać potrawami jednogarnkowymi, z dodatkiem skwarek i boczku, w stylu „kociołek myśliwego”, albo fasolami w ostrych sosach. Ostrzeżenia dietetyków niezbyt do niego przemawiają, chyba że wątroba odmówi współpracy.
Ale nawet wtedy bardziej skłonny będzie łykać tabletki, niż zmienić dietę. Jest roztrzepany, zatem częściej niż innym zdarza mu się coś przypalić albo pomylić słoiczki z przyprawami. Bywa, że tworzy coś cudownego, lecz czasem efekty swojej kuchennej twórczości konsumuje sam, twierdząc, że właśnie odkrył całkiem nowe połączenie smakowe.
Ulubione potrawy Barana:
dobrze wysmażony befsztyk z cebulką, golonka, kuchnia myśliwska i węgierska (ostre gulasze, paprykarze, leczo), dziczyzna, pieczone jabłka, pieczone żeberka z curry, szaszłyki, steki, ryby, gorące zupy, grochówki.
Alkohole:
czerwone wino wytrawne, dżin, wódki czyste, whisky.
Elżbieta Bazgier
fot.shutterstock.com
Kto dochowa tajemnicy, a kto wszystko wypapla? Rodzinne sekrety i znaki zodiaku
Każda rodzina ma swoje mroczne sekrety, wstydliwe fakty czy historie, o których woli milczeć przy niedzielnym obiedzie. Jednak to, czy nasza tajemnica zostanie w czterech ścianach, czy stanie się tematem plotek, często zależy od daty urodzenia naszych bliskich. Kto chętnie opowiada o tajemnicach rodzinnych, a kto milczy jak grób?
Czytaj dalej >