Jowisz w Lwie kocha widowiska
Gdy spojrzymy na listę filmów, które zadebiutowały w czasie takich tranzytów, zobaczymy same klasyki kina: „Kevin Sam w Domu”, „Gdzie jest Nemo”, „Piraci z Karaibów”, wiele z części „Gwiezdnych wojen”, „Matrixa” czy „Władcy Pierścieni”.
Ekranizacje powieści J.R.R. Tolkiena są szczególnie istotne, gdyż w latach 2001-2003 popkultura była opanowana przez filmowe wersje „Władcy Pierścieni”, zaś lata 2012-2014 należały do „Hobbita”. Trylogie eksplodowały więc pod wpływem Jowisza we Lwie, a to wskazuje na rozwój technologii czy skalę produkcji i emocjonalne zaangażowanie ze strony fanów.