Klątwa niewiniątek?
W Montanie rozbił się niedawno prywatny samolot. Zginęła w nim rodzina multimilionera, który dorobił się na klinikach aborcyjnych. Jego maszyna spadła na katolickim cmentarzu, przy pomniku nienarodzonych dzieci, ofiar aborcji. Czy można sobie wyobrazić bardziej makabryczny zbieg okoliczności?
Właścicielem samolotu był Irving Moore Feldkamp III, który cztery lata temu kupił firmę Family Planning Associates. To największa sieć klinik aborcyjnych w stanie Kalifornia. Zarobił na nich fortunę. Pod klinikami często odbywały się protesty przeciwników aborcji. Grozili biznesmenowi, że będzie go prześladować krew nienarodzonych dzieci. I wykrakali...
W wypadku samolotu zginęły dwie córki multimilionera, ich mężowie, oraz pięcioro wnuków Feldkampa. Samolotem, oprócz pilota, lecieli także przyjaciele rodziny z dziećmi. W sumie 14 osób. Nikt nie przeżył katastrofy. Los wyjątkowo boleśnie zadrwił sobie z biznesmena.