Ryby
Wwychodzą z domu z najlepszymi intencjami. Przecież wcale nie chcą, żebyś na nie czekał i tracił czas. Tylko że po drodze coś się zawsze wydarzy. A to zapatrzą się na zachód słońca i zapomną o bożym świecie, a to miną tę kawiarnie, w której po raz pierwszy się całowały, więc trzeba zajrzeć i poczuć ten klimat… Albo zadzwoni zrozpaczona przyjaciółka, której koniecznie muszą wysłuchać, zapominając wysiąść na właściwym przystanku.
Dla Ryb czas nie płynie liniowo jak dla innych znaków. On rozlewa się jak woda we wszystkich kierunkach. Pięć minut w tę czy tamtą stronę? Nawet tego nie poczują. Gdy w końcu dotrą na spotkanie, będą szczerze zdziwione, że z wyrzutem zerkasz na zegarek. Przecież ważniejszy był ten kot, który wyglądał, jakby potrzebował 15 minut głaskania.