Obecne w domach astrologicznych złoczynne planety – Mars, Uran i Pluton – działają ze zdwojoną siłą. Nawet te szczęśliwe, jak Jowisz czy Wenus – są słabsze, bo ostrzegają, ale i dają nadzieję i siłę, by stawić czoło życiowym burzom. Przerażający dom ósmy, nazywany domem śmierci, odpowiada za ekstremalne doświadczenia krzywd i bolesnych kryzysów. Mówi o najgłębszych psychicznych ranach, ale też o odrodzeniu, nadziei na pokonanie demonów. Złą sławą cieszy się dom dwunasty, tajemnicze miejsce w horoskopie. Tu skrywają się emocje tak trudne i bolesne, że spychamy je w podświadomość. A one nadal rujnują. Ale domy śmierci i destrukcji przynoszą też moc wybaczania i wznoszenia się wyżej niż przodkowie.
Co na niebie (6-12.7)? Wenus wchodzi do Panny, a Neptun w retrogradację. Saturn powie: "Sprawdzam!"
Kwadratura Słońca z Saturnem obniży nam poziom energii: przytłoczy nas zmęczenie albo ciężar odpowiedzialności. Neptun w ruchu wstecznym zdejmie nam z nosa różowe okulary, Wenus w Pannie jak surowa nauczycielka przypomni: najpierw obowiązki, potem ewentualnie deser. W horoskopie tygodniowym na lipiec astrolożka Katarzyna Owczarek przedstawia aktualny układ planet. Sprawdź, które 3 znaki zodiaku znajdą się pod najsilniejszym wpływem tranzytów planetarnych!
Czytaj dalej >