Obecne w domach astrologicznych złoczynne planety – Mars, Uran i Pluton – działają ze zdwojoną siłą. Nawet te szczęśliwe, jak Jowisz czy Wenus – są słabsze, bo ostrzegają, ale i dają nadzieję i siłę, by stawić czoło życiowym burzom. Przerażający dom ósmy, nazywany domem śmierci, odpowiada za ekstremalne doświadczenia krzywd i bolesnych kryzysów. Mówi o najgłębszych psychicznych ranach, ale też o odrodzeniu, nadziei na pokonanie demonów. Złą sławą cieszy się dom dwunasty, tajemnicze miejsce w horoskopie. Tu skrywają się emocje tak trudne i bolesne, że spychamy je w podświadomość. A one nadal rujnują. Ale domy śmierci i destrukcji przynoszą też moc wybaczania i wznoszenia się wyżej niż przodkowie.
Sukcesy i przestrogi dla zodiaku (1-7.12). Pełnia doda nam odwagi, by sięgnąć po więcej. Bez ryzyka nie ma zabawy!
Wydarzeniem tygodnia jest pełnia w Bliźniętach. To ten moment w roku, kiedy nagle świta nam w głowie myśl, by coś zmienić. A najlepiej wszystko! Trygon Merkurego z Jowiszem da nam szansę na naprawienie czegoś, co się wcześniej posypało, a z Saturnem - przyniesie bardzo produktywną niedzielę i okazję na pogaduchy z bliskimi.
Czytaj dalej >